sobota, 16 lipca 2016

Stosunek banku do kontroli incydentalnej umów w świetle identycznej kontroli abstrakcyjnej

Muszę zauważyć, że Bank posłużył się ponownie  kłamstwem, czyniąc nietrafnym przywołany argument:

Na gruncie umów już zawartych (umów kredytu w toku) to, czy powyższe postanowienie może zostać uznane za sprzeczne z dobrymi obyczajami i naruszające interesy konsumentów, w kwalifikowanym, rażącym stopniu, podlega indywidualnej ocenie, odrębnie na gruncie każdego przypadku, z uwzględnieniem całokształtu okoliczności towarzyszących zawieraniu umowy.

Nie jest prawdą, że nieuczciwość postanowienia standardowego umowy wymaga oceny indywidualnej. 

Po pierwsze - postanowienia standardowe umowy (tzw. wzorzec umowy) podlegają ocenie abstrakcyjnej i te oceny są wiążące dla innych tożsamych umów zawartych z tym samym przedsiębiorcą.


Po drugie - należy przychylić się do opinii Banku, że można starać się wykazywać nieuczciwość postanowień umowy, zwracając się do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumenta, aczkolwiek może się okazać, że Sąd może nie przyjąć takiego pozwu. Bank niestety powołuje się tutaj na możliwości prawne, które od kilku miesięcy są nieprawdziwe. Uchwała składu 7 sędziów Sadu Najwyższego z dnia 20 listopada 2015 roku, sygnatura: III CZP 17/15, blokuje składanie tego typu pozwów, mówiąc jednocześnie, że postanowienia znajdujące się w Rejestrze mają rozszerzoną moc prawną w stosunku do tożsamych umów zawartych z tym samym przedsiębiorcą.

Stosunek Banku do dorobku nauki prawa w zakresie klauzul nieuczciwych oraz umów standardowych

Na zakończenie pozwolę sobie umieścić serię informacji dodatkowych, które pozwolą Bankowi nie marnować czasu na nieskuteczne oprotestowanie mojej oceny odpowiedzi Banku na Reklamację.

Po pierwsze - podkreślę, że w/w interpretacja przepisów prawa krajowego oraz europejskiego musi być znana prawnikom banku, co oznacza, że bank zataja istotne informacje w sprawie lub też świadomie wprowadza w błąd. O fakcie tym poinformuję stosowne instytucje Rzeczypospolitej.

Po drugie - należy podkreślić, że dyrektywa 93/13/Ewg ma ponad 20 lat istniejąc w europejskim systemie prawnym. Prawnicy Banku powinni spędzić ten czas na studiach zawartych w jej siedmiu artykułach zamiast marnować ten czas na wyszukiwaniu metod na manipulację i oszustwa w ramach interpretacji. Zaznaczam, że ducha dyrektywy Bank powinien odczytać używając jej oryginalne wersji. Polskie tłumaczenie może zawierać błędy. 

Po trzecie - zaznaczę, że rozwój nauki prawa na temat standardowych postanowień umów sięga XIX wieku. Jest to więc ponad 100 lat rozwoju nauki prawa na ten temat, które to Bank wydaje się ignorować. 

Polski Kodeks zobowiązań z 1936,z art.71, art.72, uważa się za pierwsze w Europie normatywne ujęcie wzorców umownych (Łętowska, SPP 2012). Jest niebywałym, że dysponując takim dorobkiem naukowym, Bank ośmiela się tę naukę zniekształcać. Jest to działanie nikczemne, sprzeczne z dobrymi obyczajami, bazujące na niewiedzy i naiwności klientów Banku. 

Jest to działanie anty państwowe, doprowadzając do degradacji stosunków prawno-ekonomicznych w Rzeczypospolitej.

Po czwarte - aby odebrać Bankowi pewność próby odparcia argumentów przy pomocy kolejnych nieuczciwych sformułowań oraz kłamstw przytoczę opis czterech faz rozwoju podejścia do wzorców umownych w Polsce (Łętowska, SPP 2012): 

  1. regulacja Kodeksu zobowiązań – warta jest przypomnienia choćby tylko z dwóch powodów. Po pierwsze, unormowania Kodeksu zobowiązań uważa się za pierwsze w Europie normatywne ujęcie wzorców umownych. Po drugie, przyjęte w art. 71 KZ rozwiązanie dotyczące przesłanek związania adherenta wzorcem znajdowało (i nadal znajduje) swoje odzwierciedlenie we wszystkich pozostałych uregulowaniach prawnych wzorców umownych w Polsce; 
  1. regulacja Kodeksu cywilnego w latach 1965–1990 – w okresie tym podejście do wzorców umownych było specyficzne, co wynikało z panującego wówczas ustroju społeczno-gospodarczego. Jednakże, by należycie rozumieć sens i zakres zmian wprowadzonych w 1990 r. oraz uzmysłowić sobie motywy leżące u podstaw współczesnej regulacji wzorców w ustawach innych niż Kodeks cywilny, niezbędna staje się ogólna znajomość unormowań prawnych z tego właśnie okresu;
  1. regulacja Kodeksu cywilnego w latach 1990–2000 – zmiany wprowadzone w tym czasie wynikały z przeobrażeń ustrojowych w Polsce. Z jednej strony były one (co do zasady) wyrazem powrotu do tradycyjnego ujęcia wzorców reprezentowanego przez prawodawstwo i doktrynę zachodnioeuropejską. Z drugiej zaś nie uniknięto reminiscencji poprzedniego okresu. Okres ten można traktować jako przejściowy w rozwoju historycznym normatywnego ujęcia problematyki wzorców umownych;
  1. regulacja Kodeksu cywilnego po 2000 r. – zmiany wprowadzone w 2000 r., zmodyfikowane następnie w 2002 i 2003 r., są wyrazem zupełnie nowej koncepcji normatywnej wzorców umownych. Ponadto motywem legislacyjnym wprowadzonych zmian była implementacja Dyrektywy 93/13/EWG z 5.4.1993 r. o niedozwolonych klauzulach w umowach konsumenckich. 

Zaznaczam, że aktualnie znajdujemy się w fazie czwartej, oznaczającej wpływ Dyrektywy 93/13/EWG. 

Po czwarte - zakładam, że jest Bankowi znane opracowanie przygotowane na zlecenie UOKiK, “Klauzule abuzywne” Skory (2007).  Data publikacji pozwalała prawnikom Banku zapoznać się już blisko 10 lat temu z materią nie tylko w zakresie przepisów polskich, ale także w zakresie implementacji dyrektywy 93/13/Ewg w szeregu państw europejskich. 

Po piąte - byłoby niebywałym, gdyby polski ustawodawca starał się iść “trzecią drogą” implementując dyrektywę 93/13/Ewg, wbrew jej brzmieniu, a także inaczej niż zrobili to inni ustawodawcy państw europejskich. Zachęcam Bank do zapoznania się z analizą komparystyczną Skory (2007), gdzie autor odrywa, że wszyscy ustawodawcy omawianych krajów implementują dyrektywę zgodnie z jej duchem. Dlaczego Bank odczytuje literę prawa, zniekształcając wolę ustawodawcy?

Po szóste - zakładam, że Bankowi znane jest opracowanie “Możliwość i sposoby eliminacji…” Namysłowska, Skoczny (2015) przygotowane przez CARS na zlecenie ZBP. Będę wdzięczny za powstrzymanie się Banku od dyskredytowania tego dokumentu. Jeżeli Bank zdecyduje się to zrobić, bardzo proszę o merytoryczną krytykę, a nie zasłanianie się wybranymi wyrokami sądowymi. 

Po siódme - Bank będąc podmiotem zależnym od przedsiębiorcy europejskiego powinien mieć dostęp do zasób intelektualnych pozwalających zgłębić tajniki dyrektywy 93/13/Ewg.


Po ósme - nie rozumiem postępowania Banku, który będąc elementem systemu finansowego Rzeczypospolitej oraz instytucją zaufania publicznego, nie dąży do przestrzegania prawa, tylko balansuje na jego krawędzi, lub z premedytacją stawia się poza jego literą. Jest to zachowanie niegodne przedsiębiorcy pełniącego tak ważną rolę w systemie ekonomicznym Rzeczypospolitej. O fakcie tym poinformuję stosowne instytucje Rzeczypospolitej.

Stosunek banku do rejestru UOKiK w świetle umów zawartych

Muszę z bólem podkreślić, że Bank powtórzył powyższe  kłamstwo, pisząc że:

Skutek orzeczenia SOKiK, w postaci zakazu stosowania określonego postanowienia we wzorcach umownych, dotyczy przy tym zakazu ich stosowania przy zawieraniu nowych umów, nie stanowi zaś o ich eliminacji z treści umów już zawartych.

W żadnej mierze nie mogę się zgodzić z twierdzeniem, że postanowienia nieuczciwe umieszczone w rejestrze UOKiK nie dotyczą umów już zawartych.

Po pierwsze - pomijając kłamstwo omówione w poprzednim punkcie, w powyższym zdaniu, Bank twierdzi że postanowienia dodane do rejestru postanowień nieuczciwych UOKiK, nie doprowadza do eliminacji postanowień nieuczciwych z obowiązujących umów. Nic bardziej błędnego.

Po drugie - Bank wydaje się nie rozumieć, lub też z premedytacją wprowadza mnie w błąd, jaki jest skutek prawny oceny prawnej klauzul postanowień standardowych dokonanych przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Bank wydaje się udawać, że rejestr klauzul niedozwolonych jest bytem oderwanym od rzeczywistości prawnej do którego dodawane są klauzule w sposób dowolny. W żadnej mierze nie jest to prawdą. Umieszczenie fragmentu umowy standardowej w Rejestrze  jest wynikiem procesu sądowego prowadzonego przed Sądem; procesu w którym Bank, będąc stroną, miał możliwość przedstawić swoje racje, które zostały przez Sąd zważone w jako mniej wartościowe lub też mniej wiarygodne niż argumenty strony pozywającej. 

W wyniku procesu Sąd wydał stosowny wyrok, od którego Bank miał prawo się odwoływać w/g procedury procesowej. Nie jest mi znany los odwołań, jednak faktem jest, że Bank proces przegrał. Wynikiem wyroku, którego dokonał Sąd jest umieszczenie klauzul w Rejestrze. Rejestr jest więc uzewnętrznieniem oceny i woli Sądu Rzeczypospolitej Polskiej. Rozumiem, że Bank akceptuje wyroki polskich sądów.

Po trzecie - Ustawa z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (w brzmieniu po nowelizacji Dz.U. 2015 poz. 184) literalnie informuje w art.24, że:

Zakazane jest stosowanie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów

, dodając że: 

Przez praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów rozumie się godzące w nie sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami zachowanie przedsiębiorcy, w szczególności:
1. stosowanie postanowień wzorców umów, które zostały wpisane do rejestru postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone (…)

Proszę zwrócić uwagę na słowo “stosowanie”; odwołam się do słownika PWN:

stosować
«używać czegoś w jakimś celu w określonych okolicznościach»
stosować się
1. «godzić się z czymś, dostosowywać się do kogoś lub do czegoś» 2. «dotyczyć kogoś lub czegoś»
stosowany
«w odniesieniu do jakiejś gałęzi wiedzy, nauki: mający służyć potrzebom praktycznym»

Niewątpliwie tylko pierwsza definicja wchodzi w grę, przypominając, że wyraz “stosować” oznacza “używać czegoś w jakimś celu w określonych okolicznościach”.
Po czwarte - nowelizacja prawa w zakresie kompetencji UOKiK (Dz.U. 2015 poz. 184) obowiązująca od dnia 17 kwietnia 2016 (Dz.U. 2015 poz. 1634), eliminuje spory co do interpretacji skutków umieszczenia klau-zuli w rejestrze postanowień nieuczciwych. Znowelizowana ustawa informuje art.23d, że:

prawomocna decyzja o uznaniu postanowienia wzorca umowy za niedozwolone ma skutek wobec przedsiębiorcy, co do którego stwierdzono stosowanie niedozwolonego postanowienia umownego oraz wobec wszystkich konsumentów, którzy zawarli z nim umowę na podstawie wzorca wskazanego w decyzji

Po piąte - nowelizacja pozostawiła w mocy rejestr postanowień wzorców umowy uznanych za niedozwolone na 10 lat, tym samym nadając znajdującym się w nim zapisów rangę prawomocnej decyzji o której mowa w art.23d. Na tej podstawie Bank zobowiązany jest do eliminacji przedmiotowych klauzul z Umowy. Zaznaczam, że aktualne brzmienie przepisów jest bezdyskusyjnie zgodne z intencją dyrektywy Rady 93/13/Ewg.

Po szóste - Bank nie odniósł się do istotności w przedmiotowej sprawie uchwały składu 7 sędziów Sadu Najwyższego z dnia 20 listopada 2015 roku, sygnatura: III CZP 17/15.  Dla uwagi urzędnika odpowiadającego na reklamację, podkreślę, że Sąd Najwyższy w składzie siedmiu sędziów orzekł w tej uchwale, że tzw. rozszerzona prawomocność wyroków uznających niedozwolony charakter postanowień umownych zawartych we wzorcach umownych odnosi się również do indywidualnych umów. Co oznacza, że dotyczy to Umowy.

Po siódme - należy zaznaczyć, że art.3851 jest implementacją dyrektywy 93/13/Ewg w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich. Dyrektywa w sposób jednoznaczny określa los klauzul niedozwolonych mówiąc o ich nieważności ex tunc.

Artykuł 6
  1. Państwa Członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawieranych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków.

Gdyby ustawodawca europejski myślał o nowo zawieranych umowach nie używałby sformułowania “umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony”.

Po ósme - zakładając dobre intencje Banku i starając się zrozumieć Jego błąd należy zauważyć, że Bank mógł być zwiedzony stwierdzeniem “w umowach zawieranych” użytym w art.6 dyrektywy 93/13/Ewg niewątpliwie będącym w brzmieniu niedokonanym. 

Niestety należy podkreślić, że Bank popadł w błąd interpretacji prawa. Przepisy o klauzulach niedozwolonych, jako dodane w ramach implementacji dyrektywy 93/13/Ewg, należy interpretować w całości zgodnie z duchem dyrektywy. 

W polskiej wersji przepisu,  daje on do zrozumienia o niedokonanej formie aktu zawierania umowy, używając  niedokonanej formy imiesłowu przymiotnikowego biernego - “zawieranych”. Tłumaczenie to nie oddaje jednak rzeczywistego brzmienia dyrektywy 

Article 6
  1. Member States shall lay down that unfair terms used in a contract concluded with a consumer by a seller or supplier shall, as provided for under their national law, not be binding on the consumer and that the contract shall continue to bind the parties upon those terms if it is capable of continuing in existence without the unfair terms.

, stosującej określenie “contract concluded”, oznaczające nic innego jak “zawarta umowa”. Poprawne tłumaczenie powinno przenieść informacje o formie dokonanej. Jest to bardzo ważna, wręcz kluczowa różnica. Tłumacz dokonując błędu, przeinaczył treść dyrektywy.

Poprawne tłumaczenie art.6, zamieszczone poniżej, oddaje stosunek przepisu do umowy, podkreślając dokonanie zawarcia umowy.

Artykuł 6 
(tłumaczenie własne)
  1. Państwa Członkowskie stanowią, że na mocy prawa krajowego nieuczciwe warunki w umowach zawartych przez sprzedawców lub dostawców z konsumentami nie będą wiążące dla konsumenta, a umowa w pozostałej części będzie nadal obowiązywała strony, jeżeli jest to możliwe po wyłączeniu z niej nieuczciwych warunków.

Należy podkreślić, że korekta formy umowy, czyni powyższy przepis poprawnym logicznie. W prawidłowym brzmieniu przepis informuje o możliwości eliminacji postanowień nieuczciwych z Umowy z pozosta-wieniem innych jej postanowień w mocy.

Po dziewiąte - zakładając dobre intencje Banku i starając się zrozumieć Jego błąd należy przytoczyć art.4 dyrektywy mówiący, że: 

Artykluł 4
  1. Nie naruszając przepisów art. 7, nieuczciwy charakter warunków umowy jest określany z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, których umowa dotyczy i z odniesieniem, w czasie wykonania umowy, do wszelkich okoliczności związanych z wykonaniem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna.

Niestety należy zauważyć, że powyższe zostało przetłumaczone przez niezwykle nieumiejętnego i nieprofesjonalnego tłumacza, który nie rozumiał znaczenia angielskiego sformułowania “to conclude a contract”. Oryginalne brzmienie artykułu jest następujące:

Article 4
  1. Without prejudice to Article 7, the unfairness of a contractual term shall be assessed, taking into account the nature of the goods or services for which the contract was concluded (1) and by referring, at the time of conclusion of the contract (2), to all the circumstances attending the conclusion of the contract (3) and to all the other terms of the contract or of another contract on which it is dependent.

Co oznacza, że nieuczciwość postanowień umowy liczy się biorąc pod uwagę: 
  1. naturę towarów lub usług, będących podmiotem zawarcia umowy,
  2. moment zawarcia umowy,
  3. wszelkie okoliczności prowadzące do zawarcia umowy.

Podkreślam, że ustawodawca jasno i trzykrotnie zaznaczył moment zawarcia umowy. 

Przepis ten należy odczytać w następujący sposób; podkreślenia oznaczają korekty:

Artykluł 4
  1. Nie uchybiając przepisom art. 7, nieuczciwy charakter warunków umowy powinien być oceniony z uwzględnieniem rodzaju towarów lub usług, dla których zawarto umowę i z odniesieniem, w czasie zawarcia umowy, do wszelkich okoliczności związanych z zawieraniem umowy oraz do innych warunków tej umowy lub innej umowy, od której ta jest zależna.


Po dziesiąte - należy zauważyć, że przetłumaczenie “without prejudice”, występujące w art.6 dyrektywy 93/13/Ewg, jako “nie naruszając” zamiast stosowanego w polskim języku prawniczym “nie uchybiając” informuje, że tłumacz nie był świadom języka prawniczego i dokonał tłumaczenia w sposób znany sobie, jednak błędny.

Po jedenaste - potwierdzenie powyższej interpretacji przepisów europejskich znajduje się w wyroku TSUE w sprawie C-26/13 w zdaniach (82) oraz (83). Zaznaczam, że przedmiotowe postanowienia umowy nie posiadały przepisów dyspozytywnych. Ponieważ, że nie dotyczą one postanowień głównych umowy, nie unieważniają całego kontraktu. Umowa może być realizowana w dalszym ciągu po wyeliminowaniu postanowień uznanych za nieuczciwe przez SOKiK.

(82) Zastąpienie nieuczciwego warunku przepisem prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym jest bowiem zgodne z celem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13, ponieważ zgodnie z utrwalonym orzecznictwem przepis ten zmierza do zastąpienia ustanowionej w umowie równowagi formalnej między prawami i obowiązkami stron równowagą rzeczywistą, pozwalającą na przywrócenie równości tych stron bez konieczności unieważnienia wszystkich umów zawierających nieuczciwe warunki (zob. podobnie w szczególności wyroki: Pereničová i Perenič, C-453/10, EU:C:2012:144, pkt 31; a także Banco Español de Crédito, EU:C:2012:349, pkt 40 i przytoczone tam orzecznictwo).(83) Natomiast gdyby w sytuacji takiej jak omawiana w postępowaniu głównym zastąpienie nieuczciwego warunku przepisem o charakterze dyspozytywnym nie było dopuszczalne, co zobowiązywałoby sąd do unieważnienia danej umowy w całości, konsument mógłby zostać narażony na szczególnie niekorzystne konsekwencje, skutkiem czego osiągniecie skutku odstraszającego wynikającego z unieważnienia umowy byłoby zagrożone.


Po dwunaste - zachęcam Bank do zapoznania się z literą prawa art.47936  k.p.c. i następne. Polecam szczególnie art.47542:

Art. 47942
§ 1. W razie uwzględnienia powództwa sąd w sentencji wyroku przytacza treść postanowień wzorca umowy uznanych za niedozwolone i zakazuje ich wykorzystywania.

, w którym ustawodawca zakazuje “wykorzystywania” postanowień nieuczciwych umieszczonych w Rejestrze. Proszę zwrócić uwagę na słowo “wykorzystywanie”; odwołam się do słownika PWN:

wykorzystywać 
1. «użyć czegoś dla osiągnięcia jakiegoś celu, zysku»2. «posłużyć się kimś, aby zrealizować własne cele»3. «o mężczyźnie: uwieść kobietę»

Niewątpliwie tylko pierwsza definicja wchodzi w grę, co oznacza, że ustawodawca w jednoznaczny sposób czyni postanowienia nieskutecznymi. Polecam także art.47543:

Art.47943.
Wyrok prawomocny ma skutek wobec osób trzecich od chwili wpisania uznanego za niedozwolone postanowienia wzorca umowy do rejestru, o którym mowa w art. 47945 § 2. 

, w którym ustawodawca informuje o skutku wyroku Sądu do wszystkich uczestników rynku, których dotyczą postanowienia uznane za nieuczciwe.

Po trzynaste - warto także przytoczyć opinię z raportu CARS (Namysłowska, 2015), przygotowany na zlecenie Związku Banków Polskich:


Klauzule o charakterze niedozwolonym są bezskuteczne i nie wiążą konsumentów ex tunc; w toku kontroli abstrakcyjnej lub incydentalnej fakt bezskuteczności danego postanowienia zostaje jedynie potwierdzony orzeczeniem o charakterze deklaratoryjnym. 

Stosunek banku do zagadnienia umów standardowych

Za smutkiem muszę zauważyć, że Bank posłużył się kłamstwem w twierdzeniu, że:

Wpis klauzuli do rejestru klauzul niedozwolonych prowadzonego przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów skutkuje w stosunku do przedsiębiorców tylko zakazem stosowania określonego postanowienia w umowach i wzorcach umów, tj. umieszczania ww. postanowienia w treści wzorców służących zawieraniu nowych umów z konsumentami.

Nie jest prawdą, że postanowienia nieuczciwe umieszczone w rejestrze UOKiK dotyczą tylko nowo zawieranych umów. Jest to kłamstwem.

Po pierwsze - Bank wydaje się udawać, że nie rozumie czym jest umowa standardowa nazywana także “wzorcem umowy”. 

Po drugie - należy nadmienić, że art.3851 został dodany do Kodeksu cywilnego jako implementacja dyrektywy 93/13/Ewg, która w trzecim artykule rozjaśnia czym tak właściwie jest ten, tak niezrozumiały dla Banku, wzorzec umowy.

Artykuł 3
  1. Warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta.
  1. Warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej.
  1. Fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. (…)

Aby  uprzedzić zakusy Banku na tłumaczenie, że umowa standardowa to coś innego niż wzorzec umowy, zaznaczę, że nie warto tego robić. Może to podlegać pod art.286 Kodeksu karnego. Prawnikowi Banku, który nie może się z tym zgodzić i chciałby jednak zaryzykować, polecam uwadze wywody “Definicja terminu wzorzec umowy konsumenckiej” Rejdak (2005).

Po trzecie - zaznaczę także, że postanowienia wzorca umowy, czyli umowy standardowej w brzmieniu dyrektywy 93/13/Ewg, są elementami umowy narzuconymi przez przedsiębiorcę w obrocie masowym. 
Dotyczą więc przede wszystkim zawartych już umów (w tym Umowy), a nie tylko hipotetycznych nowych umów zawartych na bazie wzorca umowy, jak to błędnie podał Bank w omawianym akapicie.

Po czwarte - standardowymi postanowieniami umowy (tzw.wzorcem umowy), może być również zespół postanowień wprowadzonych do umowy lub nawet jedno takie postanowienie (Namysłowska, 2015).

Po piąte - postanowienie Umowy, narzucone przez przedsiębiorcę, nie podlegające negocjacjom, oraz stosowane przez Bank w obrocie masowym staje się postanowieniem standardowym umowy, zwanym w Polsce postanowieniem “wzorca umowy”. 

Jest to najwyraźniej obszar, którego Bank nie może lub udaje że nie może zrozumieć. Oto co pisze na ten temat Rejdak (2005): 

Kolejną kwestią, którą należy rozważyć, definiując pojęcie „wzorzec umowy”, jest problem określenia momentu, w którym postanowienie indywidualnej umowy przekształca się w postanowienie wzorca umowy. 

Nieznajomość prawa lub też nieumiejętność jego interpretacji, nie może być jednak dla Banku czynnikiem usprawiedliwiającym. Dura lex. Sed lex.

Po szóste - należy stwierdzić, że określenie o zakazie stosowania we “wzorcach umów” jest niebywałe i sprzeczne z prawem. Zaznaczę, że ocena nieuczciwości klauzul dokonywana jest w kontekście otoczenia postanowienia. Nie ma więc sensu “zakaz stosowania go w innych wzorcach umów”, ponieważ przedsiębiorca może zastosować klauzule uznaną za niedozwoloną w kontekście innych postanowień standardowych, gdzie może spełniać wymogi uczciwości. Dla przykładu pozycja Rejestru UOKiK 134: 

Gwarancją nie są objęte (...)  wady widoczne w chwili sprzedaży.


jest nieuczciwa w umowie sprzedaży sklepu oferującego nowy sprzęt, ale może być jak najbardziej uczciwą w sprzedaży lombardowej, gdzie z założenia sprzedaje się sprzęt “z drugiej ręki”. 

Stosunek banku do rejestru UOKiK

Muszę podkreślić, że Bank posłużył się manipulacją w twierdzeniu, że:

Uznanie określonego postanowienia wzorca umownego w ramach kontroli abstrakcyjnej sprawowanej przez Sąd Okręgowy w Warszawie - Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, za niedozwolone postanowienie umowne nie oznacza, że postano-wienie to automatycznie upada czy winno być traktowane jako nieskuteczne, na gruncie każdej juz zawartej umowy kredytowej, zawierającej w swej treści tożsame lub podobne postanowienie.
Bank wyraził swoją zmanipulowaną opinię, nie mającą oparcia w przepisach prawa krajowego i europejskiego.

Po pierwsze - z wielką przyjemnością zgadzam się z Bankiem, że klauzule uznane za nieuczciwe przez Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumenta nie dotyczą każdej umowy zawierającej w swej treści tożsame lub podobne postanowienie.

Po drugie - muszę jednak zauważyć, że w ramach niniejszej Reklamacji, nie omawiamy dowolnej “zawartej już umowy kredytowej zawierającej w swej treści tożsame lub podobne postanowienie”, tylko Umowę. 


Po trzecie - muszę podreślić z cąłą stanowczością, że Sąd dokonał kontroli abstrakcyjnej umowy standardowej (tzw. wzorca umowy) w której stroną był BRE Bank, tożsamej z tą która została mi dana do podpisu przez BRE Bank. Łącząca nas Umowa zawiera postanowienia standardowe narzucone mi przez Bank. Na tej podstawie ocena Sądu dotyczy postanowień łączącej nas Umowy.

Stosunek banku do zagadnienia nieuczciwości postanowień umowy standardowej

Nie mogę się zgodzić ze stanowiskiem Banku wyrażonym w twierdzeniu, że:

mBank S.A. nie podziela Pana stanowiska, co do abuzywności, czy też nieważności kwestionowanych przez nich postanowień umowy kredytu.

Bank wyraził swoją opinię, nie mającą oparcia w przepisach prawa krajowego i europejskiego. 

Po pierwsze - nieuczciwość przedmiotowych klauzul nie wynika z mojej oceny, tylko z oceny Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów rozpatrującego postanowienia standardowe umowy kontraktu tożsamego z Umową. Trudno jest mi zrozumieć postawę Banku, który przed Sądem przegrał proces, nie będąc w stanie przekonać Sądu do swoich racji w ramach kontroli abstrakcyjnej postanowień standardowych umowy kredytowej tożsamej z łączącą nas Umową.

Po drugie - nieważność klauzul niedozwolonych nie wynika z mojej oceny, tylko z praw Rzeczypospolitej. Kodeks cywilny stanowi, że:

Art. 3851
§ 1. Postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. 

Jest oczywistym, że postanowienie Umowy, przygotowane przez Bank jako standardowy element kontraktu, nie były uzgodnione ze mną indywidualnie. Należy także podkreślić, że Sąd oceniał umowę tożsamą z łączącą nas Umową. Resztę wymogów stosowanie do wymogów art.3851 potwierdził Sąd. 

Po trzecie - należy nadmienić, że art.3851 został dodany do Kodeksu cywilnego jako implementacja dyrektywy 93/13/Ewg, która w trzecim artykule uwypukla nieważność postanowień uznanych za niedozwolone.

Artykuł 3
  1. Warunki umowy, które nie były indywidualnie negocjowane, mogą być uznane za nieuczciwe, jeśli stoją w sprzeczności z wymogami dobrej wiary, powodują znaczącą nierównowagę wynikających z umowy, praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta.


  1. Warunki umowy zawsze zostaną uznane za niewynegocjowane indywidualnie, jeżeli zostały sporządzone wcześniej i konsument nie miał w związku z tym wpływu na ich treść, zwłaszcza jeśli zostały przedstawione konsumentowi w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej.
    Fakt, że niektóre aspekty warunku lub jeden szczególny warunek były negocjowane indywidualnie, nie wyłącza stosowania niniejszego artykułu do pozostałej części umowy, jeżeli ogólna ocena umowy wskazuje na to, że została ona sporządzona w formie uprzednio sformułowanej umowy standardowej. (…)

poniedziałek, 11 lipca 2016

REK507674050 - OPROTESTOWANIE ODPOWIEDZI

Odpowiedź na argumenty banku w sprawie klauzul niedozwolonych. Jest to jednocześnie zestaw uniwersalnych argumentów w zakresie wzorców umów i klauzul niedozwolonych. Znajduje się tutaj przegląd literatury oraz błędów interpretacji prawa.

sobota, 9 lipca 2016

REK894850873 - REKLAMACJA

Reklamacja dotycząca "walutowości" umowy kredytowej waloryzowanej. Bank pomimo zawarcia kontraktu złotówkowego stosującego waloryzację umowną, stwarza wrażenie, że łączy nas kontrakt dewizowy. Próbuję to wyjaśnić.

REK894850873 - OPROTESTOWANIE ODPOWIEDZI

Oprotestowanie argumentacji banku, który nie tylko nie wie czym jest kredyt bankowy, ale także ma za nic inne zasady prawa. Bank dopuszcza się także oszustwa, powołując się na postanowienia innego, niż łączący nas, wzorca umowy.

Dopuszczenie się oszustwa przez pracownika Banku

Pracownik Banku, odpowiadający na moją Reklamację dopuścił się oszustwa, podając nieprawdziwe fakty związane z Umową. 

Po pierwsze - podanie niewłaściwej treści oświadczenia § 29 ust.1 mogło lub też miało na celu doprowadzić do niewłaściwego rozporządzania moim mieniem. Podlega to pod art. 286 k.k. wraz z wymienionym w nim sankcjami.

§ 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.



Apeluję do Banku o pamiętanie. Prosiłem w Reklamacji aby Bank powstrzymał się od podawania nieprawdy.

Stosunek Banku do nowelizacji Prawa bankowego w świetle Umowy

Druga część, ostatniego zdania drugiego akapitu, zaczynającego się od słów "co potwierdził ustawodawca nowelizacją Prawa bankowego…” jest kompletnie nietrafione. Należy pokreślić, że fakt nowelizacji prawa w roku 2011 nie jest istotny w omawianej sprawie.

Po pierwsze - nie jest prawdą, że nowelizacja Dz.U. 2011 nr 165 poz. 984 dotyczy Umowy. Nowelizacja dotyczy umów “denominowanych” oraz “indeksowanych do waluty obcej”. Nie dotyczy natomiast umów waloryzowanych. Pomijając nazewnictwo, próba dopasowania postanowień Umowy z dodanym nowelizacją art.69 ust.2 pkt 4a) kończy się fiaskiem z uwagi na brak “szczegółowych zasad ustalania kursu wymiany walut”. Nowelizacja mówi także o “indeksacji do waluty innej niż waluta polska”, natomiast Umowa mówi o “waloryzowaniu kursem kupna waluty”. Należy zauważyć, że są to zupełnie inne określenia. Waloryzacja dotyczy tylko i wyłącznie użycia alternatywnego miernika wartości, a nie indeksacji do pieniądza obcego.

Po drugie - nowelizacja Dz.U. 2011 nr 165 poz. 984 dotyczy umów w których dług wyrażony jest w walucie obcej. Sytuacja taka jest możliwa tylko w sytuacji braku obowiązywania zasada walutowości. 

Należy jednak podkreślić, że w Polsce, przed rokiem 2009 (Dz.U. 2008.228.1506) obowiązywał bezwględnie art.358 § 1 mówiący, że:

§ 1. Z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, zobowiązania pieniężne na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej mogą być wyrażone tylko w pieniądzu polskim.

W łączącym nas stosunku wynikającym z Umowy, dług jest wyrażony w walucie polskiej (kwota wykorzystanego kredytu § 8 ust.3). Nie ma więc najmniejszych podstaw do przyjmowania, że nowelizacja Prawa bankowego z 2011 roku dotyczy Umowy. Przyjęcie założenia, że art.69 p.b. ust.3, mówiący że:

3. W przypadku umowy o kredyt denominowany lub indeksowany do waluty innej niż waluta polska, kredytobiorca może dokonywać spłaty rat kapitałowo-odsetkowych oraz dokonać przedterminowej spłaty pełnej lub częściowej kwoty kredytu bezpośrednio w tej walucie.

oznacza, że zmianie uległby stosunek prawny w swym podstawowym elemencie - walucie zobowiązania oraz walucie płatności. Zastosowanie przepisów ustawy prowadzi także do zmiany stosunku prawnego z kontraktu “waloryzowanego”, mającego na celu utrzymanie wartości zobowiązania na kontrakt “walutowy” w którym dochodzi do obrotu dewizowego. W żadnej mierze nie możemy stawiać znaku równości pomiędzy tymi dwoma stosunkami prawnymi. 


Sprawa ma się jednak zupełnie odmiennie przyjmując, że zapisy Umowy są zgodne z art.69 ust.2 pkt 4a p.b. W tej sytuacji, próba osadzenia Umowy w systemie prawnym z roku 2006 kończy się nieuniknionym fiaskiem z powodu wyrażenia w niej zobowiązania klienta, którego wyrazem jest harmonogram wyrażony w walucie obcej. Fiasko to spowodowane jest konfliktem z bezwzględnie obowiązującą zasadą walutowości art.358 § 1. Konflikt ten prowadzi bezpośrednio do sankcji art.58 § 1. W związku z tym nie widzę podstaw aby twierdzić, że nowelizacja Prawa bankowego z 2011 roku dotyczy Umowy.

Stosunek Banku do metod agresywnej sprzedaży

Zdanie trzecie, zaczynające się od słów “Nie sposób przy tym uznać…”  oraz zdania następne w akapicie pierwszym, w których bank wywodzi, że to ja bardzo chciałem zawarcia Umowy, nie mają znaczenia w sprawie wyznaczonej przez ramy Reklamacji. Pomimo to, pozwolę sobie krótko skomentować argumenty przedstawione przez Bank. Zaznaczę, że z argumentami Banku w żadnej mierze nie można się zgodzić. Argumenty te nie mają znaczenia przy ocenie prawnej Umowy.

Po pierwsze - nie rozważamy w niniejszej Reklamacji moich zachowań, ani też zachowań rynku, tylko zachowania Banku, który jest profesjonalnym i koncesjonowanym przez stosowne instytucje, elementem systemu finansowego Rzeczypospolitej, znajdującym się 10 lat temu z sferze instytucji zaufania publicznego. 

Po drugie - agent Banku, przedstawiając mi do podpisu “Oświadczenie dla kredytów i pożyczek hipotecznych”, wręczył mi dokument mówiący o umowie o kredyt walutowy, nazywany także w tym dokumencie denominowanym w walucie obcej. Robiąc to agent Banku wprowadził mnie w błąd, mylnie sugerując, że zawieramy kontrakt, podlegający pod Prawo dewizowe. Muszę przyznać, że zrobił to wyśmienicie, powodując, że przez blisko 10 lat tkwiłem w przekonaniu o łączącym nas stosunku prawnym związanym z obrotem dewizowym. 

Po trzecie - stawiam hipotezę, że nie doszłoby do zawarcia umowy gdyby bank oparł swoją ofertę na postanowieniach Prawa dewizowego oraz rzeczywistym obrocie dewizowym, a nie na wątpliwych prawnie mechanizmach udających kontrakt dewizowy.

Świadczy o tym sekcja 3.5, rocznego sprawozdania finansowego banku z roku 2006 w którym audytor wykazał, że Bank dysponował aktywami CHF o wartości godziwej 6.540 mld zł oraz pasywami o wartości godziwej 4.402 mld zł. Należy tutaj podkreślić, że Bank zasilił swe księgi kwotą 500 mln CHF o wartości godziwej 1.222 mld zł w październiku co miało na celu prawdopodobnie zbilansowanie ksiąg. Podobnie wygląda wyemitowanie obligacji na 80 mln CHF w grudniu. Co więcej rok wcześniej Bank dysponował aktywami CHF o wartości godziwej 3.022 mld zł oraz pasywami o wartości godziwej 383 mln zł.

Dysproporcja pasywów dewizowych w stosunku do aktywów, wynosząca 10% w 2005 roku, oraz 70% w 2006 roku pokazuje, że Bank nie posiadał rzeczywistych dewiz pozwalających na udostępnienie na rynku umów kredytu podlegających pod Prawo dewizowe. Bank nie był w stanie udostępnić klientom wymaganych dewizowych sum pieniężnych, ponieważ nie posiadał ich w odpowiedniej ilości. Zaznaczę, żę w dalszym ciągu Bank ma niezbilansowane księgi wykazując na koniec 2015 roku, pozycję netto wysokości 6.725 mld zł co przy wartości godziwej 19.630 mld zł udzielonych kredytów waloryzowanych kursem CHF stanowi 68% pokrycia pasywami.
Jest to sytuacja smutna. Oznacza to, że od ok. 20.ooo umów kredytu, o wartości średniej 300.000 zł, bank pobiera zyski wynikające z waloryzacji i innych operacji, nie musząc kupować za te środki wartości dewizowych przeznaczanych na spłatę zobowiązań denominowanych w CHF.

Jest to całkowicie odmienne od oficjalnej narracji Banku. Jest to całko-wicie odmienne od słów Prezesa Stypułkowskiego wypowie-dzianych na Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy w tym roku.

Zaznaczę, że oferta Banku była bezkonkurencyjna na rynku w momencie zawierania umowy. Było to możliwe dzięki stosowaniu przez Bank technik księgowych oraz wątpliwych prawnie technik przeliczeniowych zastosowanych we wzorcu umowy. Jedna z wad prawnych została orzeczona przez Sąd czego wynikiem jest umieszczenie wpisu w rejestrze klauzul niedozwolonych na pozycji 5743.

Po czwarte - elementem rozważań w ramach podmiotowej Reklamacji, nie jest moja naiwność z elementami chciwości i wrażeniem napotkania niespotykanej okazji, jaką było uzyskanie taniej obsługi kredytowej zakupu mieszkania oferowanej przez BRE Bank w 2006 roku. Nie rozumiem więc dlaczego Bank porusza ten temat. 

Po piąte - Kwestia wykorzystywania przez Bank naiwności klientów, jest osobnym obszarem znajdującym się w domenie nielegalnych technik sprzedaży takich jak misselling, aggressive sales tactics, "once-in-a-lifetime" opportunity, czy też innych high-pressure sales tactics. Instytucje Rzeczypospolitej powoli uczą się walczyć z tymi znanymi ze świata zachodniego problemami.

Po szóste - UOKiK w ramach nowych uprawnień nadanych nowelizacją prawa (Dz.U. 2015 poz. 1634), obowiązujących od dnia 17 kwietnia 2016, zajmuje się eliminacją z obrotu nieuczciwej sprzedaży (ang. misselling). Ufam, że w kolejnych etapach zmian prawa UOKiK zajmie się także pozostałymi technikami stosowanymi przez system bankowy, także przez Bank oraz jego agentów, w latach 2005-2008, który doprowadził do sytuacji wprowadzenie na Polski rynek ponad 500.000 kontraktów kredytujących zakup mieszkań czy też budowę domów, doprowadzając do kryzysu zaufania oraz problemów i tragedii życiowych wiele polskich rodzin.

Po siódme - zaznaczę, że nie jest moim obowiązkiem weryfikować produkt kredytowy przedstawiany przez Bank, będący profesjonalnym i koncesjonowanym przez stosowne instytucje, elementem systemu finansowego Rzeczypospolitej, znajdującym się 10 lat temu z sferze instytucji zaufania publicznego. Podkreślę, że Bank przedstawił mi produkt kredytowy o wątpliwej jakości zarówno od strony ekonomicznej jak i prawnej.

Po ósme - zaznaczę, że w/w interpretacja kontekstu zawarcia Umowy, w myśl art.4 dyrektywy 93/13: 

(…) by referring, at the time of conclusion of the contract, to all the circumstances attending the conclusion of the contract (…), 



musi być znana prawnikom Banku, co oznacza, że Bank zataja istotne informacje w sprawie lub też świadomie wprowadza w błąd.

Stosunek Banku do braku zakazu kredytów waloryzowanych

Ostatnie zdanie drugiego akapitu, zaczynające się od słów "Wyjaśniam, iż w polskim prawie  ..." jest częściowo trafne.  Należy przyznać rację autorowi odpowiedzi na Reklamację, że Kodeks karny nie zawiera sankcji za oferowanie na rynku konsumenckim. Ze smutkiem muszę jednak zauważyć, że w świetle powyższych argumentów jest to niezwykle niefortunny i  jednak nietrafiony argument Banku. Pomimo bezpośredniego, literalnego zakazu stosowania tego typu umów, Kodeks cywilny posiada mechanizmy zabraniające stosowania konstrukcji prawnych sprzecznych z Ustawą.

Po pierwsze - przedstawione argumenty wykazują, że Bank doprowadził do zawarcia ze mną umowy, która sprzeciwia się naturze stosunku prawnego. Celem umowy było dostarczenie kredytu kupieckiego na zakup mieszkania na podstawie art.69 p.b. Bank użył umowy do dodatkowej spekulacji walutowej. Bank pobierał także zyski nie wymienione w art.69 p.b. B Prawa bankowego.

Po drugie - przedstawione argumenty wykazują, że Bank doprowadził do zawarcia ze mną umowy, która sprzeciwia się ustawie. Bank złamał zasadę nominalizmu dotyczącą wysokości świadczenia zwrotnego związanego ze zwrotem oznaczonej sumy pieniężnej wydatkowanej przez Bank w ramach zapłaty za mieszkanie oraz oznaczonej sumy pieniężnej pożyczonej mi w ramach finansowania “kosztów około kredytowych”

Po trzecie - przedstawione argumenty wykazują, że Bank doprowadził do zawarcia ze mną umowy, która sprzeciwia się ustawie. Bank złamał zasadę walutowości, wyrażając moje zobowiązanie w walucie obcej. 

Po czwarte - oferowanie na rynku konsumenckim umów udających kredyty walutowe w roku 2006, wiedząc jakie miały one skutki w innych krajach, włączając Australię lat 80-tych, było działaniem sprzeciwiającym się zasadom współżycia społecznego. Było to działanie nieodpowiedzialne i niegodziwe. 

Po piąte - Kodeks cywilny jednoznaczenie zabrania czynności prawnych sprzecznych z Ustawą.


art. 58.
§ 1. Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. 

§ 2. Nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. 


Po szóste - Kodeks cywilny dopuszczając swobodę zawierania umów, jednoznaczenie zabrania czynności prawnych sprzecznych z Ustawą.

Art. 3531

Strony zawierające umowę mogą ułożyć stosunek prawny według swego uznania, byleby jego treść lub cel nie sprzeciwiały się właściwości (naturze) stosunku, ustawie ani zasadom współżycia społecznego. 

Fakt istnienia w Umowie oświadczenia o zrozumieniu zasad Umowy

Drugi akapit zaczynający się od słów “Ponadto zaznaczam, iż podpisał Pan oświadczenie…” jest niegodziwe i manipulatorskie ze strony Banku. Akapit ten jest kwintesencją stosunku Banku do swoich klientów. Nie mogę uwierzyć, że coś takiego przeczytałem w odpowiedzi na Reklamację.

Po pierwsze - ze smutkiem zaznaczam, że Bank nienależycie sumiennie odpowiada na moją reklamację. Zacytowana przez Bank w odpowiedzi na reklamację treść § 29 pochodzi z jakiegoś innego dokumentu. Dodatkowo zawierając całką inną, w kluczowych elementach, treść. Bank podstępnie dodał do odpowiedzi na Reklamację sformułowania, które nie istnieją w umowie. Jest to zachowanie manipulatorskie i nieetyczne.

Umowa zawiera całkiem inny tekst, prezentowany poniżej: 

Kredytobiorca oświadcza, że został dokładnie zapoznany z warunkami udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, w tym w zakresie zasad dotyczących spłaty kredytu i w pełni je akceptuje. Kredytobiorca jest świadomy, że z kredytem waloryzowanym związane jest ryzyko kursowe, a jego konsekwencje wynikające z niekorzystnych wahań kursu złotego wobec walut obcych mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi Kredytu.

Oto jest wersja z odpowiedzi Banku:

Kredytobiorca oświadcza, że został dokładnie zapoznany z warunkami udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, w tym zakresie zasad dotyczących spłaty kredytu i w pełni je akceptuje. Kredytobiorca jest świadomy, że z kredytem waloryzowanym związane jest ryzyko kursowe oraz ryzyko zmiany spredu walutowego, a ich konsekwencje wynikające z niekorzystnych wahań kursu złotego wobec walut obcych mogą mieć wpływ na wysokość rat kredytu oraz wzrost kosztów obsługi Kredytu.

Różnice zostały zaznaczone pogrubieniem. Pisownia oryginalna; w szczególności nieistniejące słowo, spred. Autor  chciał zapewne użyć angielskiego słowa spread

Po drugie - przytoczony przez Bank argument jest niezrozumiały i nieetyczny. Bank powinien wiedzieć, że sama natura kredytu jest w polskim piśmiennictwie niezrozumiała. Teoretycy prawa toczą rozważania czym jest kredyt bankowy. Niektórzy nawet postulują jego likwidację jako błędnie zredagowanej formy pożyczki. Podobnie jest z naturą pieniądz, kursów walutowych, etc. Jak w takiej sytuacji ja - czyli konsument mogłem zrozumieć zasady udzielania kredytu… Nie było to możliwe. Umieszczenie tego typu klauzuli w Umowie jest oznaką arogancji banku, zabezpieczania się przed jego błędami i działaniem na granicy, lub po za prawem. Jest to działania sprzeczne z zasadami współżycie społecznego.

Po trzecie - należy podkreślić z całą stanowczością i zaznaczyć istotność tego faktu, że Bank nie wspomniał w tym oświadczeniu na temat wzrostu wysokości długu, dając do zrozumienia o możliwym wzroście “kosztu obsługi kredytu”, jednak pomijając wysokość samego długu. Jest to niezwykle ważne zatajenie istotnego elementu stosunku prawnego przez Bank.

Po czwarte - w przytoczonym oświadczeniu oznajmiam, że jestem świadom, że sytuacja rynkowa mogła wpłynąć na “wzrost kosztów obsługi Kredytu”. Był to jeden z aspektów umowy, które akceptowałem. Akceptowałem potencjalny wzrost kosztu obsługi kredytu, jednak nie akceptowałem zmiany wysokości długu wynikającego z umowy.


Po piąte - należy podkreślić, że Umowa utrzymując wysokości długu wynikającego ze świadczenia zwrotnego z użyciem pieniądza, mającego na celu zwrot “kwoty wykorzystanego kredytu” jest zgodna z zasadami Kodeksu cywilnego w zakresie nominalizmu.